Przemyt podrabianych opakowań do kawy udaremniony w Dorohusku
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej udaremnili przemyt 3,5 tysiąca pustych, podrabianych opakowań do kawy na przejściu granicznym w Dorohusku. Kierowca ciężarówki, który przewoził nielegalny towar w kabinie pojazdu, przyznał się do winy i wskazał warszawskiego odbiorcę – teraz grozi mu postępowanie karne skarbowe.
Kontrola, która ujawniła proceder
Do zdarzenia doszło 30 lipca 2026 roku, kiedy to funkcjonariusze wytypowali do kontroli pojazd ciężarowy wjeżdżający do Polski. Podczas szczegółowej rewizji kabiny odkryli starannie ukryte paczki z jednostkowymi opakowaniami kawy – łącznie 3,5 tys. sztuk. Kierowca od razu złożył obszerne wyjaśnienia, przyznając, że przesyłka miała trafić do odbiorcy w Warszawie. Za swoją rolę w procederze otrzymał zaledwie 450 zł.
Opakowania były puste, a ich wygląd wzbudził podejrzenia służb. Brak sterylności, nieprofesjonalny nadruk oraz sposób ukrycia sugerowały, że mamy do czynienia z podróbką – nazwa znanej marki została naniesiona bezprawnie. W ocenie funkcjonariuszy taki ładunek najprawdopodobniej miał posłużyć do pakowania podrobionej kawy i wprowadzenia jej do obrotu.
Postępowanie i zabezpieczenie mienia
Wobec kierowcy wszczęto postępowanie karne skarbowe. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono od niego środki pieniężne w kwocie 1500 zł. Prowadzeniem sprawy zajmuje się Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej.
O zdarzeniu natychmiast powiadomiono przedstawicieli kancelarii prawnej reprezentującej właścicieli praw do znaków towarowych. Przedstawiciele potwierdzili, że oznaczenia na opakowaniach zostały użyte nielegalnie i zapowiedzieli złożenie wniosków o ściganie sprawców. To sygnał, że producent marki nie zamierza tolerować naruszania swoich praw.
Dlaczego to ważne dla regionu?
Dorohusk to jedno z kluczowych przejść granicznych na wschodniej granicy Polski, przez które przepływa ogromna liczba towarów i pojazdów. Działania Służby Celno-Skarbowej w tym rejonie mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo konsumentów w całym województwie lubelskim i poza nim. Próba przemytu podrabianych opakowań może świadczyć o istnieniu zorganizowanego kanału dystrybucji fałszywej kawy, która – bez odpowiednich atestów – mogłaby zagrażać zdrowiu mieszkańców.
Eksperci podkreślają, że podrabiane towary nie tylko naruszają prawa własności intelektualnej, ale często są produkowane w niekontrolowanych warunkach, co stwarza ryzyko skażenia lub obecności substancji szkodliwych. Dzięki skutecznej interwencji lubelskich służb udało się przerwać ten proceder już na granicy.
Co dalej?
Sprawa trafi teraz do dalszych czynności procesowych prowadzonych przez Lubelski Urząd Celno-Skarbowy. Kierowcy grozi kara grzywny, a nawet pozbawienia wolności, w zależności od ustaleń co do skali całego procederu. Właściciele znaków towarowych zapowiedzieli podjęcie kroków prawnych, co może doprowadzić do rozszerzenia śledztwa na inne osoby zamieszane w przemyt. Informacje o zdarzeniu przekazała Izba Administracji Skarbowej w Lublinie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!