Sobota, 18 lipca 2026
Imieniny: Emilian, Erwina, Kamil

UE uruchamia pomoc dla rolników. Polska ma dostać ponad 66 mln euro

Reklamuj sie w tym artykule

Unia Europejska uruchamia mechanizm wsparcia dla gospodarstw dotkniętych drożejącymi nawozami, a do Polski ma trafić 66,6 mln euro. Po połączeniu pieniędzy unijnych z krajowym współfinansowaniem łączna pula pomocy może w naszym kraju przekroczyć 850 mln zł.

Unijna decyzja po gwałtownym wzroście kosztów

Wzrost cen nawozów stał się jednym z najpoważniejszych problemów w rolnictwie po eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie i zakłóceniach w dostawach surowców. W odpowiedzi Rada UE zatwierdziła rozwiązania przygotowane wcześniej przez Komisję Europejską, które mają pozwolić państwom członkowskim szybciej reagować na problemy rolników.

Zmiany w unijnej wspólnej polityce rolnej zostały przyjęte w trybie pilnym przez europosłów na lipcowym posiedzeniu, a 13 lipca formalnie zatwierdziła je Rada UE. Nowe przepisy zaczną obowiązywać po publikacji w Dzienniku Urzędowym UE.

Od kilku miesięcy walczyliśmy o to, aby po wybuchu konfliktu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Iranem i po wzrostach cen, szczególnie gazu, a co za tym idzie drastycznym wzroście cen nawozów, wesprzeć polskich rolników. To się udało. Mamy już przyjęte rozwiązanie, w ramach którego będą oni mogli skorzystać ze specjalnych dopłat do hektara gospodarstwa zarówno z pieniędzy europejskich, jak i krajowych

Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego z PSL, członek grupy Europejskiej Partii Ludowej (EPL)

Jakie wsparcie przewidziano dla gospodarstw

Zgodnie z przyjętymi zasadami rolnicy będą mogli otrzymać pomoc płynnościową do wysokości 80 proc. dodatkowych kosztów związanych z nawozami. Państwa członkowskie zyskają też możliwość podniesienia zaliczek na płatności bezpośrednie z 70 proc. do 75 proc. oraz wypłacania ich poszkodowanym rolnikom natychmiast po złożeniu wniosku.

Dotąd zaliczki mogły być przekazywane dopiero po 16 października. Teraz kraje UE będą miały większą swobodę w przesuwaniu środków w budżetach na płatności bezpośrednie w kolejnym roku, co ma ułatwić szybkie udzielanie pomocy tam, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza.

  • łączna pula środków unijnych ma wynieść 540 mln euro,
  • Polska ma otrzymać z tej puli 66,6 mln euro,
  • państwa członkowskie mogą zwiększyć wsparcie krajowe do 200 proc. unijnego przydziału.

Polska z największą pulą środków w całej Unii

Według Krzysztofa Hetmana spośród wszystkich państw członkowskich właśnie Polska otrzyma najwięcej pieniędzy. Resort rolnictwa zapowiedział 10 lipca, że kraj wykorzysta pełny limit krajowego współfinansowania, co po doliczeniu środków z budżetu państwa ma przełożyć się na ponad 850 mln zł wsparcia.

Waldemar Buda z PiS ocenia jednak, że skala pomocy nie rozwiąże problemu cen nawozów. Jego zdaniem to raczej sygnał, że instytucje unijne dostrzegają skalę kryzysu, niż realne narzędzie, które istotnie obniży koszty ponoszone przez rolników.

Nie twierdzę, że to są rozwiązania, które mocno wpłyną na ceny nawozów, chociażby w Polsce. Duża część pomocy sprowadza się do tego, że można udzielać pomocy publicznej, dopłacać czy w inny sposób refinansować koszty nawozów na rzecz rolników. Mamy świadomość tego, że polski rząd nie jest chętny wspierać ich w takim zakresie, jaki byłby adekwatny i istotny z punktu widzenia ceny dla rolnika. Traktuję to więc jako diagnozę problemu, ale nie jego rozwiązanie

Waldemar Buda, poseł do Parlamentu Europejskiego z PiS, członek grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR)

Dlaczego nawozy pozostają tak drogie

Komisja Europejska wskazuje, że pogorszenie dostępności nawozów może skłaniać rolników do ograniczania ich użycia. To z kolei grozi spadkiem jakości plonów, zmniejszeniem produkcji i ograniczeniem powierzchni upraw w całej Unii Europejskiej. Problem wzmacnia uzależnienie UE od importu: 30 proc. nawozów azotowych oraz 70 proc. nawozów fosforowych pochodzi spoza Wspólnoty.

Istotnym kosztem produkcji pozostaje gaz ziemny. W przypadku nawozów azotowych stanowi on od 60 do 80 proc. kosztów wytworzenia, dlatego branża silnie reaguje na wydarzenia geopolityczne, w tym agresję Rosji na Ukrainę i zamknięcie cieśniny Ormuz. Dodatkowo od 1 lipca 2025 roku obowiązuje rozporządzenie podnoszące cła na nawozy z Rosji i Białorusi: oprócz stawki 6,5 proc. doliczana jest dodatkowa opłata, początkowo w wysokości 40–45 euro za tonę, która ma stopniowo wzrosnąć do 315–430 euro za tonę w 2028 roku.

Jedną ze spraw, którą udało nam się załatwić, było wprowadzenie zaporowych, 50-proc. ceł na rosyjskie i białoruskie nawozy, co wyeliminowało je z rynku. Dało to oddech naszym zakładom nawozowym i przemysłowi chemicznemu

Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego z PSL, członek grupy Europejskiej Partii Ludowej (EPL)

Sprawa ma znaczenie także dla rolników z naszego regionu, bo ceny nawozów bezpośrednio wpływają na koszty prowadzenia gospodarstw, a więc i na opłacalność produkcji. Każde wsparcie uruchamiane przez UE i państwo może przełożyć się na decyzje zakupowe gospodarstw, które już teraz mierzą się z wysokimi wydatkami na środki produkcji.

To oznacza, że w najbliższym czasie najważniejsze będzie tempo uruchamiania dopłat i to, jak szybko trafią one do gospodarstw. Unijne przepisy już zostały zatwierdzone, a teraz państwa członkowskie mają wykorzystać dostępne narzędzia, by złagodzić skutki kryzysu cenowego.

Informacje przekazała agencja Newseria.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MO

Marek Orzechowski

Dziennikarz z 22-letnim stażem, prowadzi redakcję i pilnuje jakości lokalnych informacji.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!